Zakładam wątek, bo być może niektórzy mają problemy ze składaniem panoram i przykładając się do pracy nie do końca wiedzą, czemu mają duże odchylenia i błędy paralaksy.
Całkiem niedawno miałem ogromne problemy, przy składaniu panoram, z którymi nie mogliśmy sobie wspólnie z Hubertem (dzięki serdecznie za pomoc) poradzić.
Po pewnym czasie zorientowałem się, że z moim aparatem jest coś nie tak. Rejestrował kadry przesunięte w pionie w porównaniu do tego co można by zaobserwować przez wizjer. I tak, jeżeli w wizjerze aparatu kadrowałem bliski portret nad oczami u góry a na dole na kołnierzu, do matryca rejestrowała obraz od połowy oczu, do klatki piersiowej. Przy fotografii klasycznej można było z tym żyć, ale przy składaniu panoram, punkt nodalny był zupełnie gdzie indziej niż moja najdokładniejsza kalibracja przez wizjer.
Drugim elementem nie dającym mi spokoju, był już dość mocno wysłużony statyw. Aparat z głowicą Nodal Ninja, wysunięty solidnie do tyłu, względem środka ciężkości mocno wychylał mój statyw względem poziomu. I tak, jeżeli ustawiłem na NN poziom do jednego zdjęcia, to nie było powiedzianie, że po obróceniu o 180 stopni też otrzymam poziom.
Ruszyło mnie to, by przeprowadzić testy. Pożyczyłem statyw Goldphoto (nie wiem który. Mocny, wysoki 180cm), razem z głowicą 3D(dzięki Andrzej

) i poszedłem do Sony Centre robić panoramy.
Mój aparat na stabilnym statywie nie nie rejestrował panoram, lepszych pod względem RMS od tego co miałem wcześniej (6.00-7.00), ale za to przy dokładnym sprawdzeniu nie robił tekiego paskudztwa z nadirem jak wcześniej.
Natomiast nowa Sony A700 (dzięki przemiłej obsłudze w Sony Centre w Opolu) na stabilnym statywie rejestrowała RMS w przedziale 3.70-4.40. To duża różnica. Oczywiście wynikło kilka niedokładności ze względu na pośpiech.
Chcę zwrócić uwagę, że sprzęt jest bardzo ważny i czasem problemy biorą się z powodów, których byśmy nie przewidzieli.
Jeżeli ktoś ma ciekawe spostrzeżenia, może nie tylko sprzętowe, na temat problemów przy składaniu to niech wrzuca.